piątek, 20 stycznia 2012

Makieta

Makieta... Wielu na samą myśl o makiecie ma dreszcze. Robienie makiety to ogólnie wesoła sprawa i niezła zabawa. Pomijając fakt, że na studiach często nie ma czasu na jej robienie, to i tak miło powspominać jakie 'cuda' robiło się kiedyś :) Często mimo,że makieta jest krzywa, paskudna i brudna od magika (kleju do makiet, który po wyschnięciu robi się przezroczysty, z dopiską 'pilnie poszukiwany przez studentów architektury :D), to i tak pozostaje do niej jakiś sentyment. Nad makietą często spędza się godziny... dni...










   Zamieszczam makiety, powstałe w ciągu studiów...

3 komentarze:

  1. Na tych studiach uczycie się, modelujecie, rysujecie i Bóg wie co jeszcze.
    Skąd, pytam skąd, na to wszystko czas ;)?


    #5, mój faworyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oprócz projektowania, które zajmuje najwięcej czasu, czynności o których wspominasz... jeszcze rzeźbiliśmy :D
      a skąd bierzemy czas?
      Nie pytaj. Studenci architektury nie śpią ... Zatem mają mnóstwo czasu :D

      Usuń
    2. Właśnie widzę że nie śpią. W sumie ja nie śpię też więc nie może być to takie ekstraordynaryjne ;)

      Pamiętam moje pół godziny zabawy w modelowanie. Fascynowały mnie domki z zapałek. A później dowiedziałem się do czego służy draska :D

      Usuń