wtorek, 11 października 2011

" Moje miejsce na ziemi "

"Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej"...


...słynne i jakże trafne powiedzenie...


      Na myśl nasuwa się pytanie czymże jest dom? Czy to tylko miejsce na mapie, kilka metrów kwadratowych podłogi, drzewo w ogrodzie?
      Każdy ma swoje 'miejsce na ziemi'. Dla każdego to miejsce jest inne, wzbudza emocje, przywołuje wspomnienia. Od charakteru człowieka zależy czy istnieje tylko jedno czy jest ich kilka.

      W pewnej kultowej bajce, która uwidacznia jakie wartości w życiu są ważne, padają
słowa : "Tam twój dom, gdzie twój zadek...". Ukazują one we wspaniały sposób sedno sprawy. Potwierdzają, że nie tylko jedno miejsce, ale kilka może okazać się dla nas ostoją. Zależnie od okoliczności potrafimy sami stworzyć sobie obszar, w którym będziemy czuli się bezpiecznie, niezależnie od tego czy będziemy w nim sami czy z kimś.


Tworzenie "swoich" miejsc na ziemi może mieć związek z każdą dziedziną naszego życia. Z naszymi pasjami, miłością, marzeniami...a często nawet problemami. Idealne miejsce to takie, w którym możemy się spełniać, rozwijać swą osobowość, pasje i zainteresowania. Przed oczami pojawiają się obrazy..różne obrazy... domu z kominkiem... gdzie bliskie sobie osoby spędzają razem czas, pijąc herbatę i słuchając muzyki, szkoły tańca, w której ludzie tańczący czerpią satysfakcję z każdego nowo wypracowanego kroku tanecznego, każdej kropli farby postawionej na płótnie, czy też pastwiska pełnego koni, gdzie czerpiemy radość nawet z zauważonego wśród traw śladu podkowy...
Tak wiele miejsc może być tymi "Naszymi"...


Wielu ludzi uważa, że idealne miejsce, ich miejsce na ziemi to droga willa, kilka samochodów, ogromny ogród, coroczne wyjazdy w ciepłe kraje ... Zapominają o bliskich... A przecież to oni powodują, że czujemy się jak w domu, że wracając z pracy, szkoły czy nawet zakupów, na sama myśl o tym, że ktoś na nas czeka, pojawia się uśmiech na twarzy.


Bliscy są jak skarb. Powodują, że chce nam się codziennie wstać z łóżka - są  naszą podporą. Człowiek, który nie ma przyjaciół,  jest jak budowla ze słabym fundamentem, która niby funkcjonuje i stoi, ale z upływem czasu się zawala. Często przyjaciele samym swoim byciem, powodują, że czujemy, że to jest nasze miejsce, NASZ CZAS. I nieważne czy będziemy w ogromnej willi, skromnej lepiance, pod mostem czy na ulicy, jeśli oni będą z nami, będziemy czuli, że to jest to! NASZE MIEJSCE NA ZIEMI

4 komentarze:

  1. świetny tekst, trafne przemyślenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fakt, tych "naszych miejsc" może być wiele, jak dla mnie to mogileńska rządzi xD

    OdpowiedzUsuń
  3. to nie ulega żadnej wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń