czwartek, 29 grudnia 2011

Z pasji...

Mimo, że czasem nie ma już sił... Chęci zostały pogrzebane we śnie ... dawno temu... Wokół tłoczą się myśli ile to jeszcze trzeba zrobić... Zbliżający się koniec roku dręczy swym zwyczajem na podsumowania...?

To był i nadal jest wyjątkowy rok... Diametralnych zmian, podjętych wielu decyzji i ...
Pięknych momentów.

Życzę niewielkiej garstce czytelników bloga
wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku

Gdy istnieje pasja i wsparcie... 
Wszystko co złe mija...


1 komentarz:

  1. Nigdy nie miałem w zwyczaju robić sobie jakichkolwiek podsumowań. Koniec roku nie jest bardziej magicznym czasem na zmiany niż każdy inny dzień ;)

    Zabrzmi infantylnie jednak, szczęśliwi którzy nie muszą nic w życiu zmieniać.

    OdpowiedzUsuń